Pozycjonuję strony agencji modelek i modeli od 998 zł netto miesięcznie. Strona agencji odpowiada w Google dwóm grupom: markom, które szukają modelki do sesji albo kampanii, oraz kandydatkom i ich rodzicom, którzy sprawdzają agencję przed zgłoszeniem. Za projekt odpowiadam osobiście. Wycena jest bezpłatna. Zadzwoń pod +48 500 799 797 albo opisz agencję w formularzu.

Co odróżnia agencję modelek od innych firm w Google?

Pozycjonowanie agencji modelek odróżniają od pracy dla zwykłej firmy usługowej 4 sprawy:

  • Dwie grupy odbiorców. Marka, sklep internetowy albo agencja reklamowa szuka modelki do konkretnego zlecenia i wysyła zapytanie o booking. Kandydatka albo jej rodzic szuka agencji, do której wyśle zgłoszenie. Obie grupy wpisują inne zapytania i trafiają na inne podstrony, więc pomiar liczy ich kontakty osobno.
  • Board jako katalog. Karty modelek i modeli ze zdjęciami i wymiarami tworzą największą część serwisu agencji. Zestawienie serwisu 4models z października 2026 roku policzyło ponad 2700 profili na stronach 35 polskich agencji. Modelki i modele dochodzą do boardu i z niego odchodzą, więc adresy kart powstają i znikają.
  • Zdjęcia i wizerunek. Prawa autorskie do zdjęć z portfolio ma często fotograf, a zgodę na rozpowszechnianie wizerunku i jej czas określa umowa modelki z agencją. Koniec współpracy zamyka kartę modelki na stronie, a jej zdjęcia mogą zostać w Grafice Google.
  • Podszywanie się pod agencję. Oszuści używają nazwy, logo i zdjęć prawdziwych agencji, żeby wyłudzić od kandydatek pieniądze albo zdjęcia. Rodzic, który chce sprawdzić taką wiadomość, wpisuje nazwę agencji w wyszukiwarkę i szuka oficjalnego kontaktu. Wynik na nazwę agencji decyduje więc, czy rodzic trafi na jej prawdziwą stronę.

Opisz agencję, miasto i to, czego dziś brakuje bardziej, zapytań od marek czy zgłoszeń do naboru. Odpowiem z wyceną i propozycją rozmowy.

    Administratorem Twoich danych jest KEO s.c., ul. Bursztynowa 41/32, 20-576 Lublin. Dane z formularza wykorzystamy tylko do odpowiedzi i dalszej korespondencji w Twojej sprawie. Szczegóły i Twoje prawa: polityka prywatności.

    Jakie zapytania przyprowadzają do agencji marki i kandydatki?

    Marki szukają modelek do rodzaju zlecenia i w mieście sesji, kandydatki szukają agencji i naboru, a obie grupy sprawdzają agencję po nazwie. Tabela pokazuje 5 rodzajów zapytań do strony agencji modelek:

    Rodzaj zapytaniaPrzykładKto pytaPodstrona, która odpowiada
    agencja w mieście„agencja modelek Warszawa”, „agencja modelek Wrocław”marki i kandydatkistrona główna i Profil Firmy w Google
    rodzaj zlecenia„modelka do zdjęć do sklepu internetowego”, „modele do kampanii reklamowej”sklepy, marki, agencje reklamowestrona rodzaju zlecenia z kartami pasujących osób
    dział boardu„modelki plus size do sesji”marki i agencje reklamowestrona działu z kartami
    nabór„casting do agencji modelek”, „jak zgłosić się do agencji modelek”kandydatki i rodzicestrona naboru
    nazwa agencji„nazwa agencji opinie”, „nazwa agencji casting”, „nazwa agencji kontakt”rodzice, kandydatki, kliencistrona główna, kontakt, nabór i dane firmy
    Schemat: marka trafia z Google na stronę zlecenia i board i wysyła zapytanie o booking, a kandydatka z rodzicem na stronę naboru i dane firmy i wysyła zgłoszenie

    Konkurencja na zapytania lokalne zależy od miasta. Według tego samego zestawienia 22 z 35 agencji ma siedzibę albo biuro w Warszawie, a Kraków i Poznań mają po dwie agencje. Poza Warszawą o zapytanie „agencja modelek” z nazwą miasta walczy więc kilka firm i portale z listami agencji.

    Strony rodzajów zleceń odpowiadają na pracę, której w Polsce jest najwięcej. Serwis 4models wymienia jako najbardziej regularne zdjęcia do sklepów internetowych, a dalej reklamy, materiały do mediów społecznościowych i lookbooki. Pokazy i edytoriale zdarzają się rzadziej. Strona rodzaju zlecenia kończy się zapytaniem o booking z polami na termin, miejsce sesji i zakres wykorzystania zdjęć. W reklamie od miejsca, czasu i terytorium publikacji zależy wynagrodzenie, więc agencja wycenia zlecenie bez dopytywania klienta.

    Jak ułożyć board i karty modelek, żeby Google je odczytał?

    Każda modelka i każdy model ma kartę pod własnym adresem, zdjęcia stoją w zwykłych znacznikach obrazów, a filtry boardu nie tworzą nowych adresów w indeksie. Board agencji opiera się na 4 zasadach:

    • Karta pod własnym adresem. Karta podaje imię, wzrost i wymiary, miasto, rodzaje zleceń, w których dana osoba pracuje, oraz wybrane realizacje. Strona działu linkuje do każdej karty, więc robot Google dochodzi do niej bez wyszukiwarki boardu.
    • Zdjęcia w znacznikach img. Google deklaruje, że znajduje obrazy w atrybucie src znacznika img, a obrazów wstawionych przez CSS nie indeksuje. Galeria, która wstawia zdjęcia jako tło w CSS, pokazuje robotowi kartę bez zdjęć. Opis zdjęcia Google bierze z tekstu obok, podpisu, nazwy pliku i tekstu alternatywnego, dlatego plik z opisową nazwą mówi mu więcej niż „IMG_0023.jpg”.
    • Filtry poza indeksem. Filtr wzrostu, koloru włosów albo miasta tworzy adresy z parametrami. Google deklaruje, że filtry oparte na parametrach adresu tworzą nieskończoną liczbę adresów, które robot pobiera, zanim oceni, że są bezużyteczne. Własny adres w indeksie dostaje dział, o który pytają klienci, na przykład plus size, a pozostałe kombinacje filtrów zostają poza indeksem.
    • Dane prywatne poza kartą. Karta nie podaje nazwiska, adresu ani prywatnego telefonu, a kontakt w sprawie modelki prowadzi przez bookera agencji. Przy osobie niepełnoletniej zakres danych na karcie agencja ustala z rodzicem albo opiekunem.

    Co się dzieje w Google ze zdjęciami modelki, która odeszła z agencji?

    Zdjęcia modelki zostają w wynikach i w Grafice Google, dopóki agencja nie usunie ich ze strony albo nie zablokuje ich indeksowania. Zestawienie 4models zauważa, że część agencji nie usuwa z boardu osób, które zakończyły współpracę. Taka karta pokazuje klientom osobę, której agencja już nie reprezentuje, a zgoda na publikację wizerunku mogła wygasnąć razem z umową.

    Umowa z agencją zawiera zwykle zgodę na rozpowszechnianie wizerunku i określa jej czas. Adwokat, który zajmuje się umowami modelek, zwraca uwagę na drugi problem. Zdjęcia sprzed kontraktu należą zwykle do fotografa, więc sama zgoda modelki nie upoważnia agencji do ich publikacji. Ocena konkretnej umowy należy do prawnika agencji.

    Odejście modelki z agencji to w serwisie 3 kroki:

    1. Usunięcie karty. Karta znika z boardu i ze stron działów. Google deklaruje, że stronę trwale usuwa z wyników usunięcie treści, hasło albo znacznik noindex i że dotyczy to każdego wariantu adresu, także adresów z filtrów.
    2. Blokada zdjęć. Pliki zdjęć znikają z serwera albo dostają nagłówek X-Robots-Tag z wartością noindex. Google deklaruje, że obraz wyklucza z wyników ten nagłówek albo reguła w robots.txt dla robota Googlebot-Image. Znacznik noimageindex na samej karcie nie wystarcza, gdy to samo zdjęcie stoi na innej podstronie, na przykład w realizacjach.
    3. Pilne usunięcie. Gdy modelka prosi o szybkie zniknięcie zdjęć, zgłaszam adresy w narzędziu Usunięcia w Search Console. Google deklaruje, że usunięcie działa w ciągu dnia i trwa około 6 miesięcy, a obraz może wrócić do wyników, jeśli nadal jest na stronie.

    Tę kolejność ustalam z agencją na starcie współpracy, żeby booker przy każdym odejściu wiedział, co zgłosić.

    Co sprawdza rodzic kandydatki, zanim odpowie agencji?

    Rodzic sprawdza, czy wiadomość pochodzi od prawdziwej agencji, czy agencja istnieje jako firma i jakie są warunki naboru, a odpowiedzi szuka na oficjalnej stronie agencji. Poradnik 4models dla rodziców opisuje weryfikację niezależnym kanałem: samodzielne wpisanie nazwy agencji w przeglądarkę, zakładkę „Kontakt” i adres e-mail w domenie agencji. Strona agencji odpowiada rodzicowi w 5 miejscach:

    • Dane firmy. Pełna nazwa podmiotu, NIP, numer KRS albo wpis w CEIDG i adres. Gdy agencja ma wpis do rejestru agencji zatrudnienia (KRAZ), jego numer stoi obok. Nazwa marki często różni się od nazwy firmy, a rodzic szuka w rejestrze nazwy firmy.
    • Zespół z nazwiskami. Bookerzy i osoby od naboru występują z imienia i nazwiska, z adresami e-mail w domenie agencji. Rodzic, który dostał wiadomość z prywatnej skrzynki albo z komunikatora, porównuje nadawcę z tą listą.
    • Zasady naboru. Strona naboru podaje, co wysłać w zgłoszeniu (proste zdjęcia, tak zwane polaroidy, wiek, wzrost i miasto), kiedy agencja odpowiada, czy zgłoszenie i casting są bezpłatne i jak wygląda udział rodzica przy osobie niepełnoletniej.
    • Ostrzeżenie przed podszywaniem się. Duże agencje, na przykład NEXT, Ford i Elite, piszą na stronach naboru, że nie żądają pieniędzy za rekrutację ani zdjęć nago. Taka strona podaje też, jak potwierdzić, że osoba pisząca naprawdę pracuje w agencji.
    • Oficjalne profile. Strona linkuje do profilu agencji na Instagramie i w innych serwisach, a dane strukturalne Organization wskazują te profile we właściwości sameAs. Google deklaruje, że dane strukturalne organizacji pomagają mu odróżnić ją od innych organizacji.

    Te same dane czytają portale z listami agencji. Zestawienie 4models opisuje każdą agencję na podstawie jej boardu, strony naboru i wpisu w rejestrze, więc opis agencji na takiej liście powtarza to, co agencja pokazuje na własnej stronie.

    Kiedy biuro agencji kwalifikuje się do Map Google?

    Biuro agencji kwalifikuje się do Profilu Firmy w Google, gdy ma oznaczenie i agencja przyjmuje w nim klientów i kandydatki. Google deklaruje w wytycznych, że wirtualne biuro nie kwalifikuje się do Profilu Firmy, a biuro w coworkingu kwalifikuje się tylko wtedy, gdy ma oznaczenie i w godzinach pracy jest w nim personel firmy. Część agencji przyjmuje w biurze tylko po umówieniu. Według wytycznych Google firma, która działa wyłącznie po umówieniu, nie podaje godzin otwarcia.

    Profil odpowiada na zapytania o agencję w mieście i o jej nazwę. Użytkownicy Map Google mogą proponować zmiany danych w profilu. Google deklaruje, że po powiadomieniu właściciel ma 4 dni na akceptację albo odrzucenie zmiany, a bez reakcji Google może ją opublikować, gdy potwierdzają ją inne publiczne informacje. W branży, w której oszuści podszywają się pod agencje, telefon i adres strony w profilu prowadzą kandydatkę do oficjalnego kontaktu, więc każda zmiana tych danych wymaga reakcji w ciągu tych 4 dni.

    Profil agencji prowadzę sam, we własnym narzędziu do obsługi Profili Firmy. Publikuję w nim posty o naborze i realizacjach, dodaję zdjęcia, śledzę statystyki i frazy, a alerty pokazują mi każdą zmianę w profilu. Abonament od 998 zł netto miesięcznie obejmuje stronę i Profil Firmy jednego biura. Kilka biur wyceniam indywidualnie.

    Od czego zaczyna się praca nad boardem, naborem i stroną agencji?

    Pozycjonowanie agencji modelek przebiega w 4 krokach:

    1. Dane o agencji. Przekazujesz listę działów boardu, rodzaje zleceń i klientów, z którymi pracujecie, miasta sesji, zasady naboru oraz zasady publikacji wizerunku z umów z modelkami.
    2. Dostępy i pomiar. Search Console, Google Analytics i Profil Firmy zostają na kontach agencji, a Ty nadajesz mi dostęp. Zapytanie o booking i zgłoszenie do naboru liczę jako dwa osobne zdarzenia, więc raport pokazuje, ile kontaktów Google przynosi od marek, a ile od kandydatek.
    3. Projekty tekstów. Przygotowuję projekty strony głównej, stron działów i rodzajów zleceń, strony naboru, zespołu i danych firmy oraz wzór karty modelki. Teksty o umowach, opłatach i wizerunku zatwierdza agencja i jej prawnik.
    4. Prace i raport. Co miesiąc dostajesz raport z działań i wyników: widoczność na zapytania bez nazwy agencji, zapytania o booking i zgłoszenia z Google. Po 3 miesiącach oceniamy razem kierunek prac, bez obietnicy pozycji i terminu.

    Pełny zakres abonamentu i cenę opisuję na stronie pozycjonowanie stron internetowych.

    Pozycjonowanie agencji modelek prowadzę osobiście. Zajmuję się SEO od 2006 roku, a analitykę wdrożyłem na około 400 stronach.

    Pytania o pozycjonowanie agencji modelek

    Czy pozycjonujesz też agencje hostess i agencje eventowe?

    Tak. Agencja hostess obsługuje zwykle targi, konferencje i akcje promocyjne, a hostessy pracują przy pojedynczych zleceniach rozliczanych zwykle od godziny, więc to inny biznes niż agencja modelek. Klient szuka hostess w mieście wydarzenia, dlatego agencje hostess budują podstrony miast. Google deklaruje, że strony kierowane na kolejne miasta, które prowadzą użytkownika do jednej strony, łamią jego zasady dotyczące spamu. Podstrona miasta ma sens tam, gdzie agencja ma ludzi i realizacje, i opisuje je konkretnie.

    Czy profil na Instagramie wystarczy agencji zamiast strony?

    Nie. Instagram pokazuje portfolio i realizacje, ale rodzic kandydatki weryfikuje agencję przez oficjalną stronę. Poradnik 4models dla rodziców wymienia brak powiązania profilu z oficjalną stroną agencji jako sygnał ostrzegawczy, bo oszuści zakładają profile z logo i zdjęciami prawdziwych agencji. Strona z danymi firmy, zespołem i zasadami naboru potwierdza, który profil należy do agencji. Marka, która szuka modelki do zlecenia, filtruje board według wzrostu i rodzaju pracy, a profil na Instagramie takiego filtra nie ma.

    Czy poradnik dla kandydatek przyciąga do agencji klientów?

    Nie. Poradnik o tym, jak zgłosić się do agencji albo przygotować zdjęcia do naboru, czytają kandydatki i rodzice, więc przynosi zgłoszenia. Na takie zapytania odpowiadają też portale dla kandydatek, które piszą o wielu agencjach naraz. Klient szuka modelki do konkretnego zlecenia, dlatego zapytania od marek przyprowadzają strony rodzajów zleceń i działów boardu. Poradnik ma sens, gdy agencja chce więcej zgłoszeń w naborze.

    Czy strona agencji modelek potrzebuje wersji angielskiej?

    Tak, gdy agencja pracuje z zagranicznymi klientami albo wysyła modelki do agencji za granicą. Zagraniczny booker przegląda board po angielsku, a karta modelki w drugim języku dostaje własny adres i oznaczenia hreflang. Wersję językową prowadzę w projekcie z wyższym budżetem, wycenianym indywidualnie.